LKS Kobylanka - strona nieoficjalna

Strona klubowa

  •        

Logowanie

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

ULKS WICHER Mogilno 1:5 LKS Kobylanka
2018-05-20, 17:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Losowa galeria

LKS KOBYLANKA-OGNIWO PIWNICZNA
Ładowanie...

Wyniki

Ostatnia kolejka 25
GKS MOSZCZANKA Moszczenica 7:1 LKS BIAŁA Brunary
LKS KRÓLOVIA Królowa Górna 2:0 ULKS WICHER Mogilno
KS PODHALANIN Biecz 1:3 LKS SOKÓŁ Staszkówka
KS Ropa 2:2 LKS OGIEŃ Sękowa
LKS Kobylanka 5:0 LKS NAFTA Kryg
LKS Łużna 2:2 LKS Zagórzany
LKS Uście Gorlickie 2:1 LKS Wójtowa

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Aktualności

Jesień w A-klasie Gorlice - podsumowanie

  • autor: maciekmika, 2009-12-05 09:59

W tym roku klasa A Gorlice –Nowy Sącz zdaje się być jedną z najmocniej obsadzonych w ostatnich latach. Gra w niej aż trzech spadkowiczów ligi okręgowej, a i stali bywalce nie mają zamiaru stać z boku i patrzeć. 

Mistrz jesieni - Ogień Sękowa (fot. ogien.futbolowo.pl)

Zdaniem prezesa PPN Gorlice Zbigniewa Augustyna runda była udana.  - Nie było w niej większych problemów. Jedyny incydent to zejście z boiska KPT w Kobylance, za który działacze z Nawojowej przeprosili i przeciwnika i organizatorów.   Największym zaskoczeniem zdaniem prezesa PPNu In plus rozgrywek jest zespół Wójtowej, który mimo bycia beniaminkiem szybko urósł do rangi faworyta ligi i uplasował się na bardzo dobrym 4 miejscu. Największe zaskoczenie im minus dla prezesa Augustyna to niskie pozycje i Biecza i Bobowej. – Biecz wylądował zbyt nisko jak na spadkowicz, myślałem, że będzie się liczył w walce o awans. Bobowa natomiast zajmuje niezłe 5 miejsce, ale zpotencjałem, jaki ma, spokojnie powinna być w pierwszej trójce.

Wydarzeniem jesieni zdaniem prezesa PPN Gorlice to mecz ligowy pomiędzy Zagórzanami i Kobylanką. -  Na trudnym boisku obydwie drużyny pokazały kawał dobrego meczu. Potwierdziły, że nie przypadkowo są w czołówce ligi.  

Ogień zgaszony, faworyci zgodnie z planem

Już w pierwszej kolejce Królovia Królowa Górna pokusiła się o niespodziankę i urwała punkty Ogniowi Sękowa. Jednakże znacznie większej sensacji kibice doświadczyli w Ropie, gdzie miejscowy zespół rozbił w proch Bobową aż 7:1 i został wiceliderem ligi ustępując miejsca jedynie Kobylance, która wygrała z Galicją 7:0. Planowo swoje mecze wygrywali spadkowicze, oprócz Kobylanki, Biecz wygrał z Polanami Berest, a Zagórzany minimalnie, bo tylko 1:0 z Naftą. Formą błysnął także beniaminek Szymbark, który wygrał z KPT.

Liderów dwóch

W drugiej kolejce pasmo zwycięstw podtrzymała Ropa (wygrała ze Stróżówką 3:1) i Kobylanka, która wygrała planowo z Wójtową 3:2. Dzięki takim wynikom zarówno Kobylanka jak i Ropa wspólnie z identycznym dorobkiem punktowym i bramkowym prowadzą w tabeli. W szlagierze kolejki, Zagórzany musiały uznać wyższość Biecza, z którym przegrały 3:2. Dobrą dyspozycją popisała się Łużna, która po remisie w pierwszej kolejce z Wójtową nie miała litości dla Białej Brunary rozbijając ją aż 7:1.

Przewrotność futbolu nie zna granic

Ta sama Biała, która rozbita została kolejkę wcześniej przez Łużną, tym razem wygrywa i to, z kim! Na niełatwym terenie w Brunarach bolesne lanie - choć wynik nie wysoki - dostaje lider z Kobylanki 2:1. Wspomniana Łużna tym razem przegrywa z Ropą, a ta wybiłaby się na fotel lidera gdyby nie Biecz, który popisuje się swoista kanonadą i aplikuje piłkarzom z Nawojowej aż 10 bramek... Co za przewrotność! Do życia powoli budzi się Wójtowa, która bez fajerwerków, ale jednak wygrywa swój pierwszy mecz w sezonie z Galicją, lecz wynik ten nie nakazuje jeszcze jakoś specjalnie bać się tego beniaminka, w ;przeciwieństwie do Szymbarku, który znowu wygrywa i ma na swym koncie już 6 oczek. Zgodnie z planem trzy oczka dopisała: Sękowa, Bobowa i Zagórzany.

Szlagiery dwa, a może trzy

Szlagier kolejki to potyczka niedawnego jeszcze lidera z Kobylanki z aktualnym ciągle wiceliderem z Ropy. Wynik 3:1 dla tych pierwszych poważnie miesza w tabeli i pozwala awansować Kobylance na drugie miejsce w tabeli syp achając z nań Ropę. Sensacja tym razem w Bobowej, tam lider z Biecza dostaje baty od miejscowych, którzy zagrali świetny mecz wygrywając aż 5:1. Szlagierowo było tez w Zagórzanach, tam poległ Ogień i spadł z 3 na 7 miejsce. Druga wygrana Wójtowej sprawiła, iż pnie się ona powoli w górę tabeli, pozostając na tamten czas na 6 szczeblu ligowej drabinki.

Wójtowa zaczyna straszyć!

Uwaga będziemy groźni – pierwsza ofiara Ropa! Taki przekaz dla pozostałych zespołów ligi wysyła Wójtowa, która bądź, co bądź niespodziewanie wygrała z Ropą odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo. W poprzedniej kolejce dostał baty od Ropy, teraz sam zostaje katem i wygrywa aż 7:1 ze Stróżówką – mowa o Bieczu, którego formę ciężko ustabilizować. Łatwa wygrana przyszła także Ogniowi, który pokonał KPT 5: 0. Bez problemów przeszły Bobowa (wygrana z Królovią) oraz Kobylanka (trzy punkty z Szymbarkiem).

 

Biała pobija niechlubny rekord

Czwarta wygrana z rzędu wyniosła Wójtową na pozycję wicelidera tabeli, a to oznacza, iż już nie straszy a potwierdza swoje możliwości. Tym razem pod koła rozpędzonego beniaminka wpadł inny beniaminek z Szymbarku, który zmierza zupełnie w przeciwną stronę niż Wójtowa. Szlagier kolejki tym razem rozegrany został w Bobowej, gdzie punkty pogubiła bezradna tego dnia Sękowa, spadając na najniższe w tym sezonie ósme miejsce w tabeli, później było już tylko lepiej. Niespodzianka trafiła się w Łużnej, gdzie punkty stracił bardzo chimeryczny w tym sezonie Biecz i oddał przodownictwo w tabeli Kobylance, a ta z kolei bez problemów poradziła sobie w niemalże derbowym meczy z Naftą Kryg. Także derby rozegrano w Brunarach gdzie miejscowa Biała pobiła prawdziwy rekord. Wygrywając z Ropą już po kilkunastu minutach 4: 0, przegrała ten mecz 4:5! To się nazywa nonszalancja!

Bobowa się wyłamała i w d… dostała

 Kobylanka wygrała z Bieczem w szlagierowo zapowiadającym się meczu 3:0. Ropa się przebudza i rozbija aż 7: 0 Galicję, przykład z niej bierze Sękowa i także aplikuje swemu rywalowi – Stróżówce 7 goli. W derbach Gminy Lipinki rządzi Wójtowa, która wygrywa na terenie Nafty w Krygu. Planowo wygrywają Zagórzany z KPT, nikogo nie dziwi też wygrana Szymbarku z Białą Brunary, lekko zaczyna dziwić natomiast zwycięstwo Królowej z Łużną, jednak wynik Polan Berestu z Bobową tCzarny koń rozgrywek bardzo długo nie mógł znaleść pogromcy na własnym stadionie, dokonała tego dopiero Bobowa (fot. LKS Wójtowa)

Czarny koń rozgrywek z Wójtowej bardzo długo nie mógł znaleść pogromcy na własnym stadionie, dokonała tego dopiero Bobowa (fot. LKS Wójtowa)Czarny koń rozgrywek z Wójtowej bardzo długo nie mógł znaleść pogromcy na własnym stadionie, dokonała tego dopiero Bobowa (fot. LKS Wójtowa)

o prawdziwa sensacja. Kroczący od zwycięstwa doz zwycięstwa bobowianie przegrali aż, 4:1 co zepchnęło ich na 5 pozycję w tabeli.

Królovia straszyła lidera
Ósma kolejna wygraną przynosi Wójtowej w spotkaniu z Bieczem. Na własnym boisku wójtowianie są bardzo groźni i grają na nim bez żadnych kompleksów. Pierwsze zwycięstwo odnosi Galicja, która wygrywa z KPT lekko 3:0. W Bobowej górą Zagórzany, a w Kobylance, Królovia strzela liderowi cztery bramki i przegrywa 6:4. Bez zaskoczenia wygrywa trzecia w tabeli Ropa i Sękowa, pnąca się w górę tabeli.

 

Sensacyjna porażka Wójtowej i Bobowej

Szlagier kolejki, a więc mecz lidera z Kobylanki z Ogniem Sękowa rozstrzygnięty dla tych drugich w stosunku 1:0. Sensacja natomiast i w Nawojowej i w Królowej. W obydwu przypadkach sprawcami niespodzianek byli gospodarze. W pierwszym przypadku zupełnie niespodziewanie poległa Bobowa a w drugim niepokonana od 6 meczy Wójtowa, która gdyby wygrała zrównałaby się punktami z liderem, a tak spadła na 3 miejsce. Także niespodziewanie po remisach punkty straciły Zagórzany (ze Stróżówką) oraz Ropa w Krygu. Popisał się Szymbark, który rozbił Galicję aż 7:0.

13 bramek w jednym meczu

Dobrze, że sędzia Andrzej Brzeziński zabrał ze sobą gruby notes, inaczej mógłby nie pomieścić w nim rozrzutności strzeleckiej Bobowej i Galicji, które wspólnie zdobyły w tej deszczowej kolejce 13 bramek, kończąc mecz wynikiem 3:10 dla bobowian. Niespodziewanie punkty stracił wicelider z Zagórzan, który w niemalże w derbowym meczu przegrał z Łużną na jej własnym terenie. W szlagierowym meczu Ognia z Wójtową padł remis i Ci drudzy nadal nie przegrali na własnym boisku. Prowadzenie utrzymała Kobylanka pokonując Poalny Berest 1:0. Na pozycję wicelidera awansowała Ropa, która wygrała w będącym w kryzysie Bieczem.

Mecz jesieni dla Zagórzan

Odrodzenie Biecza, który wygrywa z Szymbarkiem aż 7: 2 to wydarzenie jedenastej kolejki. Mega wydarzenie to jednak szlagier notabene derbowy pomiędzy Zagórzanami i Kobylanką. Zdaniem prezesa Augustyna to mecz jesieni na całej ziemi gorlickiej wygrany przez tych pierwszych 4:1.  Wobec tych wydarzeń planowe zwycięstwa Bobowej i Sękowej nikogo nie dziwią, warto dodać, że wygrana Sękowej z Brunarami pozwala awansować jej na pozycję wicelidera.

W czołówce bez zmian

W 12 kolejce szlagierów nie brakowało. Ropa przegrała u siebie z Sękową, (choć prowadziła 1:0) 1:3. Wójtowa w kolejnym bardzo ważnym meczu wygrała u siebie z Zagórzanami i nadal jest na własnym boisku niepokonana, a w Łużnej rzutem na taśmę swój mecz wygrywa Bobowa gole w końcówce meczu. Sensacja w Krygu gdzie miejscowa Nafta bez respektu poradziła sobie z Bieczem, wygrywając 3:1. Wobec tych wyników żadna z ekip od 1 do 6 miejsca nie zmieniła swej pozycji.

Sękowa na szczycie

Tym razem szlagierowo znowu zrobiło się w Bobowej gdzie po fantastycznym pojedynku z Kobylanka odnotowano remis 2:2. Planowo natomiast zwyciężyły Zagórzany z Białą Brunary i to aż 8: 1, Wójtowa w Nawojowej 1: 6 oraz w Sękowej gdzie Ogień wygrał z Szymbarkiem 4:1. Wysoki wynik odnotował chimeryczny Biecz gromiąc Galicję. Tabela po tej kolejce, co prawda wskazuje pierwsze w tym sezonie liderowanie Ognia, jednakże w rzeczywistości drużyna ta objęła prowadzenie dopiero po rozegraniu zaległych spotkań.

Bobowa zdobywa Wójtową

Twierdza w Wójtowej zdobyta! Dokonuje tego nie, kto inny jak Bobowa wygrywając tam w minimalnym, ale zasłużonym stosunku 1:0. Bez niespodzianki w meczach Ognia z Naftą 4:0 i Kobylanki ze Stróżówką 5:0. Coraz gorzej wiedzie się Ropie, która po porażce z Zagórzanami powędrowała na ósmą lokatę.

Wójtowa poza podium

Ostatnia w terminarzu kolejka spycha Wójtową z podium. Wszystko przez porażkę ze Stróżówką. Wynik ten wykorzystały Zagórzany i zajęły ostatecznie 3 miejsce po rundzie jesiennej. Kobylanka wygrała aż 8:3 z Łużną jednak było to za mało. Także swój mecz wygrał wtedy mistrz rundy jesiennej Ogień Sękowa, który pokonał Bieczan 3:0. W Bobowej niespodziewanie punkt zdobyła Biała Brunary, która decydującą o losach spotkanie bramkę wbiła w doliczonym czasie gry.

Królovia to jedno z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. fot. KróloviaKrólovia to jedno z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. fot. Królovia

Subiektywna ocena futbolopolis.pl

Galicja Nowy Sącz
Drużyna przechodzi kryzys organizacyjny, w żadnym spotkaniu nie mogła wystąpić w optymalnym składzie, oparta o „starych zawodników”. Duszą tego zespołu jest bez dwóch zdań – Tomasz Miksztal. Na wiosnę powinni jednak odbić się od dna, jeżeli tylko w ich szeregi powróci – piłkarskie szczęście, którego jesienią tak bardzo brakowało.

KPT Nawojowa
Podobne problemy jak w Galicji, zmiana pokoleniowa nie wpłynęła dobrze na grę tego zespołu. Do tego nie zawsze odpowiedzialne zachowanie lidera tego zespołu - Borka – doprowadziło do grania KPT  w osłabieniu, ponieważ musiał pauzować za kartki.

LKS Stróżówka
Zdecydowanie najgorszy start w lidze. Poszukiwanie recepty w postaci uzupełniania składu aż do ostatniej niemal kolejki, w efekcie, czego szczęśliwie opuściła – jak na razie – strefę spadkową. Mimo tego cały czas jest zagrożona degradacją, o ile nie ustabilizuje składu, będzie jej bardzo ciężko. Liderem zespołu jest Edward Janiszewski wspólnie z synem w bramce próbują ratować dobre imię Stróżówki, która w poprzednich latach była groźnym zespołem.

LKS Szymbark
Beniaminek, który zaliczył bardzo dobry start. Drużyna w głównej mierze oparta o wychowanków dzięki bardzo dobrej pracy z młodzieżą prowadzonej przez Kazimierza Szurę i trenera seniorów Bogdana Romana. Jeżeli utrzymają dotychczasowy skład i poprawią nieco swoją działalność organizacyjną powinni bez problemu utrzymać się w tej klasie rozgrywkowej.  

LKS Polany/Berest
Jedna z bardziej sympatycznych drużyn, prowadzona przez byłego zawodnika Przełęczy  Tylicz –  Araka. Prezentują dobry, średni poziom, groźni dla każdego. Nie powinni mieć problemów z utrzymaniem się, a na własnym boisku niejednemu z faworytów odbiorą punkty. Mają bardzo dobrego bramkarza Motykę, wyróżniającego się warunkami fizycznymi.

Biała Brunary
Jedna z najbardziej walecznych drużyn w tej klasie rozgrywkowej. Żaden przeciwnik im nie straszny, niedostatki techniczne nadrabiają grą na pograniczu faulu, drużyna o dobrych warunkach fizycznych, bardzo groźna na własnym boisku. Jest to drużyna sponsorowana i kierowana przez ofiarnego zawodnika i sponsora Zbigniewa Święsa. Wyróżniającym się zawodnikiem jest napastnik Matuła. Grają do ostatniej minuty, czego dowodem jest remis wywalczony w Bobowej, gola na 2-2 zdobyli w końcówce doliczonego czasu gry.

Nafta Kryg
Po głośnych zapowiedziach drużyna wypadła w tych rozgrywkach przeciętnie jak na ich niezły potencjał. Dopiero sama końcówka ligi pozwoliła im odskoczyć od drużyn zagrożonych spadkiem. Mają w swoim skaldzie zawodników ogranych na poziomie IV ligowym np. Sławomir Luksa. Ewenementem jest tutaj gra trenera, a zarazem czynnego zawodnika liczącego 54 lata Jana Sekuły – który chociażby w ostatni meczu zagrał 90 minut.

KS Biecz
Spadkowicz z ligi O. Można było się spodziewać, że osiągnie lepszy wynik, ale bardzo duża płynność kadrowa spowodowała, że drużyna ta nie wystąpiła w optymalny skaldzie ani razu. Pocieszające jest to, że jeden z lepszych trenerów Janusz Kapuściński umiejętnie łatał skład wyciągając wielu chłopców z drużyny juniorów. Niestety ten sam trener wszystkie swoje niepowodzenia zwala na jego zdaniem nieprzychylnych sędziów, używając najczęściej żenującej argumentacji. Czy to naprawdę wina arbitrów, że pracuje pan w A klasie?  Najbardziej doświadczeni i najrówniej grający zawodnicy Biecza to bracia Grajewscy.

LKS Łużna
Drużyna prowadzona przez Grzegorza Kosińskiego i Jacka Piecucha, to solidny zespół środka tabeli. Groźna dla wszystkich, zajmowana pozycja odpowiada aktualnym możliwością kadrowym zespołu. Warto podkreślić, iż Łużna ma w swoim skaldzie mistrza Polski Juniorów ze Stali Mielec Drożdża oraz paru chłopców w drużynie mających predyspozycję do gry w lepszych zespołach. Oznacza to, iż wiosną może być bardzo groźna.

LKS Ropa
Na ziemi gorlickiej popularnie nazywani - Diesle – właśnie od ropy. Drużyna bardzo sympatycznego Andrzeja Smołowicza zaliczyła świetny start. Wszystko za sprawą pozyskanego z Glinika Rafała Wisłockiego i ogranego w Gliniku Pierzchały oraz wychowanków, dzięki czemu sporo namieszali w czołówce. Pod koniec rundy dostali jednak zadyszki, kilka nieoczekiwanych porażek nawet, kiedy prowadzili (dla przypomnienia mecz z Sękową gdzie prowadzili 1:0 i przegrali w końcówce 3:1). Przed tą drużyną przyszłość. Mają bardzo dobrych trampkarzy i juniorów. Jak na taką małą gminę to drużyna prowadzi bardzo szeroką działalność i czemu sprzyja niezłe zaplecze.

Królovia Królowa Górna
Drużyna groźna dla wszystkich. Specyficzne boisko nie ułatwia życia przyjezdnym. Zawodnicy tej drużyny wychodzą na boisko i nie odpuszczają, o czym świadczy duża ilość czerwonych i żółtych kartek lider zespołu to grający trener W.Ziobrowski, który wykonał w tej drużynie nieocenioną pracę. Bardzo dobra pracę wykonuje tutaj także prezes Kumorek. Warto pamiętać, iż to Królovia urwała punkty obecnemu liderowi rozgrywek – Ogniowi Sękowa i to już na samym początku sezonu!

 

KS Bobowa
Drużyna o dużych możliwościach, cały czas w środowisku liczą, że zrobią postęp i awansują o szczebel wyżej. Bardzo dobry klimat do piłki. Szeroka praca z młodzieżą, prowadzona przez prezesa Andrzeja Sagana i jego przyjaciela Marka Świątańskiego. Drużyna oparta głównie o postać grającego trenera Krzysztofa Fladro. Wyróżniającego się zawodnik to Świątański i wspomniany już Flądro. W tabeli znajdują się troszkę daleko jak na swoje możliwości. Zaskoczyli dopiero pod koniec rundy. Pokazali, że grać potrafią w dwumeczu z Kobylanką (puchar i liga) były to jedne z najlepszych meczów tego sezonu na całej ziemi gorlickiej.

LKS Wójtowa
Największa niespodzianka rozgrywek, czarny koń. Zaczarowane boisko w Wójtowej odczarowała dopiero niedawno Bobowa. Drużyna posiadająca fanklub, – co jest raczej niespotykaną rzeczą w klasie A, kibice jeżdżą z nimi na niemalże wszystkie mecze, co nie zawsze okazuje się być dobrym pomysłem. Czasami mają z nimi trochę kłopotu, bo prezentowana przez nich forma dopingu nie zawsze jest zgodna z powszechnie przyjętymi normami. Mają dobrego pomocnika Czeluśniaka, który strzela bardzo dużo bramek. Trener Winiarski i jego doświadczenie o raz praca z drużynami młodzieżowymi powoduje ze dzisiaj Wójtowa jest czołowym zespołem klasy A. Jeżeli zimę przepracują dobrze to będą bardzo groźni w walce o awans. Ciężko jednak powiedzieć czy już ich na ten awans stać, czy może jest jeszcze trochę za wcześnie.

LKS Zagórzany
Spadkowicz z ligi okręgowej, to drużyna borykająca się z problemami kadrowymi. Organizacyjnie wszystko w rękach prezesa, trenera, kapitana i czołowego strzelca drużyny - Sławomira Czyżykiewicza, który jest weteranem zespołu (były gracz trzecioligowego Glinika z przed lat). Warto wyróżnić także młodziutkiego napastnika Ignaca, który ma wielki talent do gry. Na wiosnę na pewno zagrają o awans, bo jednak mimo wszystko doświadczenie wyniesione z gry w wyższych ligach, pozwala im nawet przy dużym osłabieniu kadrowym się skutecznie obronić.

LKS Kobylanka
Niemal przez cała rundę lider rozgrywek, drużyna posiadająca w swoim składzie rutynowanych zawodników z przeszłością ligową - Cionek, Bogusz - bardzo uzdolniony młody obrońca Wójcik, to rutyniarze plus zdolni juniorzy są wstanie na wiosnę zająć miejsce, które dawałoby im szanse na awans albo w najgorszym razie baraż. Wspólnie z Zagórzanami stworzyła najlepsze piłkarskie widowisko jesieni i chociaż przegrała, zaprezentowała świetny futbol, o czym miał się okazję przekonać niedawno Glinik Gorlice, który o włos i poległby w Pucharze Polski właśnie w Kobylance.

Ogień Sękowa
To nie sensacja ze Ogień wygrał rundę jesienną, ale na pewno swoista niespodzianka. Choć przed sezonem prezes Ognia Damian Rogala uparcie twierdził, że będą w tym sezonie grac o utrzymanie to przeczyło temu chociażby podejście w Sękowej do okresu przygotowawczego, gdzie zrezygnowano z gry ze słabszymi zespołami w Pucharze Polski a grano sparingi z dużo mocniejszymi drużynami. W początkowej fazie sezonu okazało się to błędem – remis z Królovią – jednak z biegiem czasu pomysł musi zostać uznany za trafiony.  Wyróżniający się zawodnicy tego zespołu to Pałys i Padoł. Drużyna, która ta traci najmniej bramek, a to duża zasługa środowego obrońcy Marcina Barczyka, który ma za sobą grę w Kolejarzu i w Gliniku. Ilość żółtych karetek w przypadku Ognia jest niewielka i rozkłada się po równomiernie po całym zespole. Drużyna z Sękowej zrobiła bardzo duży postęp. Udanie i efektywnie promuje Gminę Sękowa. Bardzo dużym zaangażowaniem wykazuje się tutaj prezes i główny sponsor Damian Rogali. Także miejscowa pani wójt zrobiła przez 2.5 roku więcej dla rozwoju piłki w Sękowej niż pozostali włodarze przez parę lat. Baza sportowa z roku na rok wzbogaca się coraz bardziej, już mają Orlika, a płyta boiska ma być modernizowana. W Sękowej powstaje naprawdę wspaniały ośrodek sportowy. 

Prezes Zbigniew Augustyn zadziwia znajomością  - swojej -  ligi i chętnie się nią dzieli. (fot.Damian Szczerba)Prezes Zbigniew Augustyn zadziwia znajomością - swojej - ligi i chętnie się nią dzieli. (fot.Damian Szczerba)

Okiem prezesa

Zdaniem prezesa PPN Gorlice Zbigniewa Augustyna runda była udana. Nie było w niej większych problemów. Jedyny incydent to zejście z boiska KPT w Kobylance, za który działacze z Nawojowej przeprosili i przeciwnika i organizatorów.  Największym zaskoczeniem In plus rozgrywek jest zespół Wójtowej, który mimo bycia beniaminkiem szybko urósł do rangi faworyta ligi i uplasował się na bardzo dobrym 4 miejscu. Największe zaskoczenie im minus dla prezesa Augustyna to niskie pozycje i Biecza i Bobowej. – Biecz wylądował zbyt nisko jak na spadkowicz, myślałem, że będzie się liczył w walce o awans. Bobowa natomiast zajmuje niezłe 5 miejsce, ale z potencjałem, jaki ma, spokojnie powinna być w pierwszej trójce.

Wydarzeniem jesieni zdaniem prezesa PPN Gorlice to mecz ligowy pomiędzy Zagórzanami i Kobylanką. -  Na trudnym boisku obydwie drużyny pokazały kawał dobrego meczu. Potwierdziły, że nie przypadkowo są w czołówce ligi. 




źródło:futbolopolis.pl


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [490]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama

Reklama

Statystyki drużyny

Kalendarium

22

10-2018

pon.

23

10-2018

wtorek

24

10-2018

środa

25

10-2018

czwartek

26

10-2018

piątek

27

10-2018

sobota

28

10-2018

niedziela

Ankiety

Jak zakończy się najbliższy mecz z LKS Łużna?


Jaki będzie zbliżający się sezon w wykonaniu LKS Kobylanki?


Na którym miejscu sezon zakończy LKS Kobylanka?

Pogoda


Aby widget pogoda funkcjonował poprawnie, należy wypełnić dane w panelu administracyjnym.

Transfery:

Przyszli:

Ireneusz Gryboś - grający trener (Huragan Skawica)

Arkadiusz Dobek (wznowił treningi)

Paweł Padoł (Ogień Sękowa)

Przemysław Piecuch (Ogień Sękowa)

Marek Jamro (wznowił treningi)

Kamil Moskal (Ogień Sękowa)

Odeszli:

Mateusz Żmigrodzki (Glinik Gorlice)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Znajdź nas na Facebooku

 

 

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 363, wczoraj: 554
ogółem: 2 064 302

statystyki szczegółowe